♥ Rozdział 44 ♥ "Eddie ,nie martw się."

**Eddie**

 - No i znów się zaczyna. Już powiedziałem ,że nigdzie nie jadę!!! - Krzyknąłem tak głośno ,że aż Patricia się wzdrygnęła.
Ale moja mama nawet na to nie zareagowała.
- Masz trzy dni na spakowanie się. - Powiedziała tylko i wyszła ciągnąc za sobą Marie ,która posłała mi ,a później Pat spojrzenie pełne współczucia.
Spojrzałem na swoją dziewczynę. Miała spuszczony wzrok więc nie mogłem widzieć jej twarzy.
- Przepraszam ,ale chcę być sama. - Powiedziała cicho i poszła wolnym krokiem na górę. Nie zatrzymałem jej ,bo wiedziałem ,że samej jej będzie teraz lepiej niż ze mną.
- Eddie!! - Krzyknęła Bella wybiegając z kuchni. - Dlaczego mama chce cię zabrać?
- Musisz się jej zapytać ,bo ja nie mam pojęcia. - Powiedziałem zrezygnowany i usiadłem na schodach. - Jak ja mam ją przekonać do tego ,żebym mógł tu zostać? Ja nie chcę wyjeżdżać ,Bella.
Wiedziałem ,że mojej siostrze mogę się wygadać i w końcu pokazać moje prawdziwe uczucia jakie teraz mam ,czyli jak się teraz czuje. Wiedziałem ,że ona mnie zrozumie.
- Nie martw się ,Eddie. - Przysiadła na schodach obok mnie. - Coś wymyślimy. Zostaniesz tutaj. Przekonam mamę jakoś do tego ,a jeżeli nie to pójdę do taty.
- Zostały mi trzy dni ,Bella. - Straciłem już nadzieję ,że uda się przekonać mamę.
- Eddie ,nie martw się. Nigdzie nie pojedziesz. Zostaniesz tutaj. - Zastanowiła się. - Idę pogadać z ojcem.
I wyszła zabierając jeszcze kurtkę z wieszaka.
Nie poprawiło mi to jednak samo poczucia ,bo nie byłem pewny czy coś uda jej się wskórać.
Poszedłem do kuchni zrobić sobie kanapkę. Zawsze jadłem w takich chwilach. To przeważnie pomagało mi się uspokoić ,ale teraz to nie było takie łatwe.
Zjadłem cztery kanapki i nic. Nie pomagało.


Sorry ,że taki krótki ,ale jestem lekko zajęta dzisiaj. Obiecuje ,że jutro będzie dłuższy. Zadawajcie pytania postaciom i zapraszam do strony gdzie są informacje dla tych ,którzy by chcieli się ze mną skontaktować :DD

Patricia Miller

11 komentarzy:

  1. Eddie, nie wyjeżdżaj ! Opowiadanie super, ale proszę niech Eddy zostanie w domu Anubisa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o boże świetne
    krzyczę : Nie wyjeżdżaj
    Jezu jak ja to przeżywam
    czy tylko ja.?

    OdpowiedzUsuń
  3. Opowiadanie w którym jest iskierka nadziei,,,,,że EDDIE zostanie,super...../BB

    OdpowiedzUsuń
  4. BOOOSKI!
    MAM NADZIEJĘ, ŻE BELLA COŚ ZDZIAŁA <333
    AMBER/SELCIA<3

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne i ciekawe.Ja już powróciłam i napisałam nowe opowiadanie //theyshouldbetogether.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

"Mówi się ,że potrzebna jest tylko jedna godzina by kogoś poznać ,jeden dzień by go polubić ,tydzień by się zakochać ,ale później wieczność by zapomnieć..."