♥ Rozdział 79 ♥ "Na prawdę możesz mi ufać..."

**Eddie**

- Tak. - Powiedziała wkońcu. - To grób mojego ojca.
Nie powiedziała już ani słowa więcej.
- Dlaczego nie chcesz ze mną porozmawiać? - Spytałem.
- A jest o czym?
- Oczywiście ,że jest o czym.Pozwól mi wytłumaczyć.....
- Co wytłumaczyć? Nie sądzę ,żebyś mógł mi wytłumaczyć swoje zaufanie w stosunku do mnie.
- Tak wiem.Nie da się tego wytłumaczyć ,ale zawsze mogę przeprosić.Naprawdę bardzo bardzo cię przepraszam i obiecuję ,że już nigdy cię nie okłamię ani nie zataję prawdy.
Patricia ciągle milczała.
- Naprawdę możesz mi ufać.......
- Ufam. - Przerwała mi.
- Naprawdę?
- Ale nie wiem czy powinnam.
Westchnąłem.
- Naprawdę przysięgam ,że już nigdy cię nie okłamię....
- Wierze ci ,tylko ,że ostatnim razem mówiłeś tak samo ,ale i tak nie dotrzymałeś obietnicy.
- Teraz już będę.Zrozumiałem swój błąd.
Patricia przez chwilę się zastanowiła i wstała.
- Wracamy?
- Pewnie.
Wracaliśmy w ciszy.
- To wybaczysz mi? - Spytałem w końcu.
- Czy myślisz ,że wracałabym teraz z tobą gdybym ci nie wybaczyła?
- Czyli tak?
- Tak.
- Cieszę się.

Dalej już wracaliśmy w ciszy.Niby się pogodziliśmy ,ale to wciąż nie było to samo.Czułem ,że Patricia ciągle mi jeszcze tak naprawdę nie wybaczyła.Może potrzebowała trochę czasu?
Postanowiłem ,że będę się zachowywał jak przed naszą kłótnią ,żeby zobaczyć jak to przyjmuje.
Kiedy wróciliśmy do domu ,było jeszcze wcześnie.Dokładnie za godzinę miała być kolacja.Patricia poszła na górę ,a ja poszedłem do salonu.

Byli tam wszyscy.Nina z Fabianem siedzieli przy stole i oglądali coś na laptopie.Mara z Jeromem o czymś gadali.Alfie pomagał Trudy w kuchni ,a Amber czytała książkę na fotelu.Mason siedział pod oknem na krześle wogóle jakiś taki odcięty od świata.
- Gdzie podziałeś swoją dziewczynę ,Edziu? - Spytał Jerome.
- Poszła do góry, Jerry. - Odpowiedziałem i usiadłem na kanapie.Zacząłem się zastanawiać ,dlaczego Patrici jest tak trudno mi wybaczyć.Niestety nie mogłem albo raczej nie chciałem jej się o to pytać.Może potrzebowała czasu?Postanowiłem zostać przy tym wytłumaczeniu ,bo było najbardziej sensowne.
Kątem oka zauważyłem ,że Amber mi się przygląda.Spojrzałem na nią pełnym spojrzeniem ,a ona wstała i wyszła.
Wróciła chwilę później razem z Patricią.Usiadły w najdalszym końcu pokoju i Amber zaczęła o coś wypytywać Patricie ,a ona niechętnie odpowiadać i usiłując jej coś wytłumaczyć.



I jak wam się podoba?Polecam wam bloga Kamy Klik. Dzisiaj zamiast piosenki mam dla was moje dwa ulubione i bardzo śmieszne gify z Jeromem:
                                                                      To nie jest........
                                                                         Peruka!!

Patricia Miller

12 komentarzy:

  1. Dzięki że poleciłaś. Świetny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. nie mogę wejść na amfi bo mi pisze że jest usunięty :/ ale szczerze to nie przepadam za tą parą lubię ją ale bardziej wole peddie :)

      Usuń
  3. super czekam na next :D ♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały, czekam na następny. Zdjęcia super dobrane.BB

    OdpowiedzUsuń
  5. Super. Jestem chora i przeczytałam dziś wszystkie twoje opowiadania od 1 do 79 i ja chce już następne

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny nie umiem doczekać się następnego ;)

    OdpowiedzUsuń

"Mówi się ,że potrzebna jest tylko jedna godzina by kogoś poznać ,jeden dzień by go polubić ,tydzień by się zakochać ,ale później wieczność by zapomnieć..."