♥ Rozdział 15 ♥ "Dostałam list ,ale nie wiem od kogo."

**Eddie**

   Następnego dnia przy śniadaniu wszyscy rozmawiali jeden przez drugiego.A główny powód tych rozmów to właśnie walentynki,które były dzień wcześniej.
- Ja i Alfie byliśmy na imprezie. - Chwaliła się Amber.
- A ja i Fabian na kolacji. - Powiedziała Nina.  - A kto był twoją walentynką ? - Spytała Mare.
- Jerome. - Odpowiedziała uśmiechając się od ucha do ucha i spoglądając na Jeroma. - A ty Patricio ? - Zwróciła się do obecnej tylko ciałem Patrici  która była myślami gdzie indziej.
- Hę ? - Odpowiedziała otrząsając się.
- Kto był twoją walentynką ? Miałaś jakąś ?
- W sumie to tak.........Dostałam list ale nie wiem od kogo. - Odpowiedziała spoglądając na mnie ukradkiem.Miałem nadzieje że nie domyśliła się że to wszystko co wczoraj zastała w pokoju do moja sprawka.
- A masz jakieś podejrzenia ? - Spytała zaciekawiona Amber.
- Nie ,ale Joy tak. - Powiedziała Patricia.Ulżyło mi.
- A mogę przeczytać ten list?Może pomogłabym ci jakoś.
- Nie Amber.Dla mnie to sprawa zamknięta.Nie chce się gość ujawnić to nie.Jak on to ujął .....że nie jest gotowy ? Tak,ja myślę że porostu się boi.Przecież nic bym mu nie zrobiła.Aż takim potworem nie jestem. - Fabian spojrzał na mnie,zupełnie nie wiem po co.
- Nino,nie obrazisz się jeśli dzisiaj pójdę z Eddiem do szkoły ? - Spytał Fabian.Jakie on miał wobec mnie zamiary ?
- Nie,nie.Idź.Pójdę z Amber i Pat. - Uśmiechnęła się.
- Idziesz Eddie ? - Spytał podnosząc się.
- Mhm. - Przytaknąłem zastanawiając się o co mu chodzi.Wychodząc pocałował przelotnie Nine a ona się zarumieniła.


- O co ci chodzi? - Spytałem kiedy wyszliśmy na zewnątrz.
- Pogadać chcę. - Powiedział. - Słuchaj.Ona myśli że jesteś tchórzem.
- A niech tak myśli. - Odpowiedziałem,co prawda tego nie chciałem.
- I zostawisz to tak?Przecież powiedziała że nic co nie zrobi.
- Skąd można to wiedzieć.Nie darzy mnie nawet sympatią,a jak by się dowiedziała...Stary może ona mówi że nic nie zrobi ale wiesz lepiej zachować środki bezpieczeństwa.
- Ja na twoim miejscu bym do niej poszedł i jej powiedział.- Powiedział Fabian.
- Tak ale ty nie jesteś na moim miejscu.
- Jak jej nie powiesz to ja to zrobię. - Zagroził mi.Teraz żałowałem że on o tym wszystkim wie.
- Będziesz mnie szantażował?
- Nie, ale powiedz jej to.Jak chcesz pójdę z tobą jako ochrona.  - Powiedział.Nie wiem czy to był dobry pomysł ale postanowiłem przystać na to.
Obgadałem to wszystko z Fabianem jeszcze raz po kolacji .
Ale byłem zdenerwowany ,bo w końcu niedługo Patricia miała się dowiedzieć wszystkiego co do niej czuję.

I co podoba się ,bo jak dla mnie to takie flaki z olejem.Tylko bądźcie szczerzy.Następny za 4 komki.

Patricia Miller

6 komentarzy:

"Mówi się ,że potrzebna jest tylko jedna godzina by kogoś poznać ,jeden dzień by go polubić ,tydzień by się zakochać ,ale później wieczność by zapomnieć..."